Psychologiczne spojrzenie na zjawisko opętania

Psychologiczne spojrzenie na zjawisko opętania

Temat opętania cały czas wzbudza wiele kontrowersji. Mimo rozwoju psychologii, psychoterapii i psychiatrii, zdarzają się sytuację, że niektóre osoby swoje niepowodzenia i konflikty wewnętrzne przypisują działaniu siły wyższej. Chciałabym przyjrzeć się zjawisku opętania przede wszystkim z psychologicznego punktu widzenia. Zapraszam!

 

Opętanie – teologiczny punkt widzenia

Z punktu widzenia teologii osoba opętana doświadcza nagłej zmiany zachowania i tożsamości. Ma poczucie, że nieoczekiwanie coś przejęło nad nią kontrolę. Zaczyna np. bluzgać, czołgać się, wić się, wydaje dziwne dźwięki. Po całości epizodu niczego nie pamięta lub ma wrażenie, że ta sytuacja była snem.

Według kościoła katolickiego są trzy elementy, które odróżniają opętanie od choroby psychicznej:
– wypowiadanie słów w nieznanym języku,
– opowiadanie o wydarzeniach, które mają dopiero się wydarzyć,
– okazywanie siły fizycznej przekraczającej ludzkie możliwości.

 

Psychologiczne spojrzenie na zjawisko opętania

Z klinicznego punktu widzenia opętanie zaliczane jest do grupy zaburzeń dysocjacyjnych. W Międzynarodowej Klasyfikacja Chorób ICD-10 określane jest jako F44.3 trans i opętanie.

Ważne! Diagnoza trans i opętania nie oznacza, że człowiek jest pod wpływem duchów i sił nieczystych.

Nazwa jednostki chorobowej „trans i opętanie” brzmi niefortunnie, ponieważ nie jest tożsama z opętaniem rozumianym pod względem teologicznym. O wiele lepiej brzmiałoby określenie „zaburzenie pod postacią opętania”.

Najnowsza Klasyfikacja Zaburzeń Psychicznych DSM-V „trans i opętanie” zalicza do dysocjacyjnego zaburzenia tożsamości (DID). Jest ono charakteryzowane przez obecność dwóch lub więcej odmiennych tożsamości, lub osobowości w jednej osobie. Przejmują one kontrolę nad jej zachowaniem, myślami i działaniami w różnych momentach.

Osoby cierpiące na dysocjacyjne zaburzenie tożsamości często doświadczają utraty pamięci, czasem nie mogąc sobie przypomnieć, co działo się podczas okresów, kiedy inna tożsamość była aktywna. Te różne tożsamości mogą mieć własne imiona, wiek, płeć, cechy charakterystyczne i preferencje. Przejścia między tymi tożsamościami mogą być spontaniczne lub wywoływane przez stresujące sytuacje.

 

Egzorcyzmy i aktywacja doświadczeń traumatycznych

Podczas zbiorowych praktyk religijnych osoby, które w przeszłości doznały traumy np. były wykorzystywane seksualnie, mogą doświadczać powracających wspomnień, myśli, emocji i doznań z ciała. Na nowo przeżywają traumę, jakby działa się ona tu i teraz.

Może tak się zdarzyć, że osoba poddawana egzorcyzmom np. na chwilę straci czucie w nogach, będzie czuła mrowienie w ciele lub słyszała czyjś głos. Jej zachowanie może być postrzegane jako opętanie, ale z psychologicznego punktu widzenia jest to jeden z objawów PTSD lub c-PTSD (złożona trauma).

Czasami towarzyszą temu doświadczenia sensoryczne związane z traumą: uczucie bólu, czucie różnych smaków lub zapachów, albo też słyszenie głosów. Wiele psychiatrów przypisuje ten objaw schizofrenii, mimo że halucynacje słuchowe częściej występują w zaburzeniach dysocjacyjnych.

Człowiek zdrowy psychicznie z takiego rytuału wyjdzie prawdopodobnie bez szwanku, ale ludzie po traumach mogą doświadczyć retraumatyzacji.

Ponadto w trakcie rytuału wiele osób zachowuje się zgodnie z oczekiwaniami społecznymi i przekonaniami, co robią osoby opętane. W taki sposób mogą też wyrażać swoje napięcie psychiczne lub wewnętrzne konflikty. Często jest to jedyny sposób, aby zakomunikować to, co dzieje się w ich głowie. A co za tym idzie, na takie praktyki zgłaszają się m.in. osoby lękowe i zależne od wpływów innych.

 

Kto się zgłasza po pomoc do egzorcysty? Psychologiczny punkt widzenia

– Często na egzorcyzmy zgłaszają się osoby z zaburzeniami osobowości, mające trudności w relacjach i przeżywaniu emocji. Rzadziej do egzorcysty trafiają osoby w psychozie, ale w tym przypadku raczej nie zdarzają się nagłe zmiany tożsamości.

– Trzecia i największa grupa to osoby z zaburzeniami dysocjacyjnymi.

– Spora część ludzi opętaniem tłumaczy choroby somatyczne i swoje niepowodzenia. Zastanawiają się, czy ich życiowe porażki mogą być działaniem sił nieczystych. U większości z nich religijność jest centralnym punktem życia i mają niewielu świeckich znajomych. Modlitwa i egzorcyzmy mają jej pomóc odzyskać kontrolę nad życiem.

– Stereotypowym myśleniem jest, że osoby opętane chorują na schizofrenię. Dotyczy to niewielkiej grupy osób.

– Osoby, które uznają, że są opętane, często mają problemy z wyrażaniem złości, wstydu i pragnień, nie tylko seksualnych. Bycie opętanym to idealna metafora tego, co dzieje się w ich wnętrzu. Rozpoznają w sobie impulsy i pragnienia, których nie rozumieją i często nie akceptują, więc przypisują je sile wyższej.

„Przecież to Szatan obraża księdza, a nie ja”,

„Normalnie nigdy bym czegoś takiego nie powiedział, nikogo nie zranił, nie obrażał ojca duchownego, ale działał przeze mnie zły duch” – często to jedyny sposób, aby wyrazić swoje emocje.

 

Jakie korzyści możemy czerpać z łatki osoby opętanej?

W niektórych środowiskach osobom o wiele łatwiej jest uznać, że opętał ich zły duch niż przyznać się, że mają problemy emocjonalne. U egzorcysty, tak samo, jak u terapeuty, człowiek otrzymuje dużo uwagi, a dodatkowo liczy na to, że wypędzenie złego ducha rozwiąże jego problemy. Egzorcysta nie będzie rozdrapywać starych ran i szukać przyczyny w zaburzeniach psychicznych.

Według księży (oczywiście nie wszystkich) opętanie to stan cierpienia, ale nie choroby. Niektórym rodzinom jest na rękę wypędzać złego ducha niż skupić się np. na problemach przemocy w domu.

Często osoby opętane skupiają na sobie całą uwagę rodziny, która jeździ z nimi do egzorcysty, wyręcza w codziennych obowiązkach, dba o ich samopoczucie. Dlatego czerpią korzyści z etykietki „opętana”. Obawiają się także sytuacji, że zostaną skierowana do psychiatry, który pozbawi ich tego „przywileju”, stwierdzi zaburzenia psychiczne i zaleci leczenie.

Osoby, które twierdzą, że są opętane, mogą obawiać się także utraty wsparcia ze wspólnoty religijnej. Jeszcze inni boją się stygmatyzacji w swoim środowisku i wolą być postrzegane jako opętanie, a nie potrzebujące pomocy psychoterapeuty.

W momencie, kiedy nazwiemy, co się z nami dzieje, nadamy temu znaczenie, uzyskujemy poczucie kontroli. Z tego względu idziemy na pielgrzymkę, czy zamawiamy mszę, aby mieć kontrolę nad swoim życiem i pewność, że takie zachowania mogą korzystnie wpłynąć na nasz los.

Ludzie często odczuwają uciążliwość objawów opętania, dlatego szukają pomocy, ale z drugiej strony nie chcą zmienić dotychczasowego stylu życia. Jest to bardzo częste.

Osoby, która wcześniej nie spotkały się z pojęciem opętania, nigdy swoim doświadczeniom nie nadadzą takiego znaczenia. Większość z nich jest mocno osadzona w kontekście religii. Swoje zachowania interpretują przez ten pryzmat i przyjęły takie wytłumaczenie swoich trudności. Opętanie bywa wykorzystywane do celów religijnych, aby mieć kontrolę nad ludźmi oraz wzmocnić swój autorytet i podziw.

 

Zjawisko opętania – rola psychologa

Rolą psychologa nie jest nazywanie trudności klienta opętaniem, ponieważ nie ma do tego metodologii i narzędzi badawczych. Jego zadaniem jest opisanie objawów klinicznych, osobowości, temperamentu, sposobu regulacji emocji oraz myślenia o sobie i świecie. Psycholog stwierdza, czy klient ma cechy dysocjacyjne, psychotyczne i objawy PTSD, a następnie określa standardy leczenia w przypadku konkretnego zaburzenia.

Ważnym aspektem jest zidentyfikowanie urazowych i traumatycznych doświadczeń z przeszłości. Warto też rozumieć tło kulturowe i środowisko, w którym klient się wychowywał i teraz żyje.

Co można zrobić doraźnie, kiedy klient doświadcza silnego wzburzenia? Warto przywrócić go do „tu i teraz” i pokazać, że teraz jest bezpiecznie, a traumatyczne doświadczenie już się skończyło. Kolejnym krokiem jest budowa zasobów, aby móc przepracować traumę.

 

Zakończenie

Opętanie w psychologii to zagadnienie skomplikowane i kontrowersyjne. Warto zachować otwarty umysł i podejść do tego tematu z szacunkiem dla różnych perspektyw i doświadczeń ludzi. Bez względu na to, czy opętanie jest wynikiem problemów psychologicznych, czy też ma bardziej duchowy charakter, ważne jest zapewnienie wsparcia i pomocy osobom, które doświadczają tego zjawiska. Być może psychologiczne spojrzenie na zjawisko opętania to tylko jedna z wielu perspektyw.

Materiały:
„Wplątani w egzorcyzmy” Newsweek, 2018
„Kto korzysta z egzorcyzmów?” Polska Agencja, 2018
„Opętanie czy zaburzenie?” Wirtualna Polska, 2018
„Kliniczne aspekty opętania”, Psychologia w praktyce, 2019
„Zaburzenia dysocjacyjne czy opętanie przez Szatana? Historyczno-metodologiczna analiza stosunku psychiatrii do problemu opętań” Piotr Bylica, 2009
„Opętanie. Próba psychopatologicznego ujęcia problemu”, Jacek Dębiec, 2000